Mszyce

W maju te uciążliwe szkodniki zaczynają intensywnie o sobie przypominać. Warto spróbować metod naturalnych w ich zwalczaniu.

Doskonałym sposobem na to, żeby mszyce dały spokój naszym roślinom, jest powszechnie występująca i łatwo dostępna TRUCIZNA – TYTOŃ!!

Wystarczy 2-3 papierosy zagotować w ok 1 litrze wody, przelać wywar do 10 litrowej konewki, dopełnić  ją wodą i przygotowanym roztworem podlewamy, krzewy np. róż, kaliny czy wszystkie inne, które coś „pożera”. Rośliny poprzez korzenie pobierają nikotynę z wodą, która krąży z sokami rośliny i truje szkodniki.

Tytoń działa również na inne szkodniki, które wygryzają liście, wysysają soki, czy wgryzają się w pędy. Osobiście sprawdziłam. Podlewałam nawet kasztanowca, który co roku atakowany jest przez szrotówka kasztanowcowiaczka i skutecznie ograniczyłam ilość szkodników.

Zdecydowanie polecam, papierosy stosowane w ten sposób na pewno nam nie zaszkodzą, a pomogą roślinom, no i są zdecydowanie tańsze  i zdrowsze (dla nas) od środków chemicznych no i oczywiście EKOLOGICZNE.

Tym wywarem należy podlewać rośliny co kilka tygodni, obserwując rośliny wiadomo czy tytoń jeszcze działa, jeśli „coś” zaczyna się pojawiać gotujemy papieroski i problem z głowy.

Komentarze chwilowo zamknięte.